esencja3-14

Opowiadania

Wariat


W Pewnym Barze siedzą dwaj pisarze. Ten łudząco podobny do Jeffa Goldbluma mówi:
- Wiesz co? Przypomniał mi się taki jeden facet. Często go spotykałem w knajpie naprzeciwko naszego baru. Był zdrowo kopnięty, ale można było na gościa liczyć. Dobry człowiek z niego był. Tylko wariat. Opowiadał niestworzone rzeczy.
- Bo to tak jest, że w życiu naprawdę liczyć można tylko na wariatów. - Odpowiada pisarz łudząco podobny do Foresta Whitakera.
- No więc jak myślisz? Jesteśmy wariatami?
Po krótkiej chwili milczenia pisarz, którego ciągle ktoś myli z Forestem Whitakerem odpowiada zerkając przez okno na zalaną jesiennym deszczem ulicę:
- Ładną pogodę mamy dzisiaj...